W Polsce rak jajnika jest jedną z najczęstszych chorób nowotworowych występujących wśród kobiet. Co szósta kobieta chora na nowotwór ma właśnie raka jajnika. Gdyby nowotwór był wykrywalny w początkowym stadium, kiedy guz ma kilka milimetrów, łatwiej byłoby go leczyć i zapobiec przerzutom. Niestety medycyna jeszcze tego nie potrafi. Przeważnie nowotwór zostaje zdiagnozowany w trzecim, a nawet czwartym stadium rozwoju, co znacznie zmniejsza szansę na przeżycie następnych pięciu lat.

Nowotwór jajnika to bardzo podstępna choroba.  Na początku jej objawy nie sią zazwyczaj związane z układem rozrodczym i bardziej dotyczą dolegliwości układu pokarmowego i jamy brzusznej. Chora skarży się na wzdęcia, zaparcia, niestrawność, odbijanie, czkawkę i utratę apetytu. Jeżeli dolegliwości te nie zostaną skojarzone z chorobą nowotworową, zostanie ona zdiagnozowana dopiero w późniejszym stadium. Trzeba jednak dodać, że nie zawsze opisane problemy zdrowotne świadczą o rozwijającym się raku i mogą być symptomami schorzeń o podłożu innym niż ginekologiczne. W późniejszym stadium choroby pojawić się mogą nudności, wymioty, częstomocz, powiększony obwód brzucha, duszność, kaszel, zmiana wagi, ucisk w miednicy.  Jeżeli chodzi o układ płciowy, pojawić się mogą upławy, nieregularne miesiączki oraz ból przy współżyciu. Nowotwór może rozwinąć się z nieleczonej cysty jajnika, stąd tak ważne jest, aby nie zaniedbywać jej leczenia.

Podczas badania ginekologicznego można wykryć guza, który ma przynajmniej jeden centymetr średnicy. Tej wielkości nowotwór zawiera w sobie około biliona komórek nowotworowych, które potencjalnie mogą dawać przerzuty do innych narządów. Najczęściej są to przerzuty droga krwionośną, do nawet bardzo odległych od jajnika narządów takich jak płuca czy mózg, ale też do otrzewnej, macicy, jajowodów oraz innych narządów miednicy mniejszej. Często też atakowane są obwodowe węzły chłonne, zwłaszcza nadobojczykowe i pachwinowe. Rak jajnika może nie być pierwotnym ogniskiem chorobowym, ale stanowić przerzuty nowotworów przewodu pokarmowego i sutka.

Najlepiej rokuje nowotwór w pierwszym i drugim stadium rozwoju, a najgorzej ten w trzecim i czwartym stadium. Przy zastosowaniu leczenia operacyjnego polegającego na wycięciu chorego narządu i z nim sąsiadujących a także chemioterapii, szansa na pięcioletnie przeżycie w pierwszym stopniu zaawansowania choroby wynosi od osiemdziesięciu do stu procent, a  w drugim od czterdziestu do pięćdziesięciu procent. Przy trzecim stopniu zaawansowania szansa ta spada to siedemnastu procent, a w czwartym wynosi zaledwie pięć. U czterdziestu procent chorych pomimo zastosowania wszelkich dostępnych sposobów leczenia w ciągu pięciu lat dochodzi do wznowienia się choroby.